Blog > Komentarze do wpisu

Co się dzieje z naszą-klasą?

nasza klasa 

Społeczność internetowa nasza-klasa.pl jest zdumiewająco popularna. Ostatnimi czasy liczba jej użytkowników przekroczyła trzy miliony. Żaden inny polski serwis społecznościowy nie może się poszczycić nawet zbliżoną wartością. Jakie są przyczyny takiego oszołamiającego sukcesu?



Pomysł jest dosyć prosty. Chodzi o to, ze by ułatwić uczestnikom odnalezienie ( często po latach) swoich koleżanek i kolegów ze szkoły i nawiązanie z nimi kontaktu. W tym celu każdy przy zapisie określa do jakich szkół i klas uczęszczał. Serwis pokazuje osoby, które tak samo wybrały. Każdej szkole i klasie przypisane jest małe forum dyskusyjne. Uczestnicy społeczności mają też możliwość tworzenia niewielkich galerii fotograficznych. I to właściwie wszystko. Zapalona badaczka socjologii polskiego internetu Marta Klimowicz tak na swoim blogu pisze o naszej-klasie: nie wiem zupełnie, jak to się dzieje, że w obliczu tych wszystkich cudów facebooka, ludzie ciągle zapisują się do naszej-klasy. jakkolwiek by na to nie spojrzeć, n-k jest nudna. po dodaniu zdjęć do własnej galerii, przejrzeniu zdjęć znajomych, ewentualnym ich skomentowaniu, wypełnieniu podstawowych rubryczek na swój temat i zapisaniu się do odpowiednich klas, okazuje się, że zrobiliśmy już wszystko, co umożliwia nam n-k. Istotnie nasza-klasa jest społecznością bardzo ubogą w środki. Co ciekawe, działa w polskim internecie co najmniej jedna społeczność, która posiada wszystkie funkcje naszej-klasy, a do tego jeszcze mnóstwo innych, a mimo to cieszy się dużo mniejszą popularnością. Myślę o serwisie sciaga.pl. Oprócz, że tak to nazwę katalogu klas i galerii zdjęć sciaga zawiera wielotematyczne forum dyskusyjne, serwis ogłoszeń i bazę tekstów, głównie edukacyjnych. Ta ostatnia zawiera 50 000 prac. A jednak popularność sciagi jest ledwie cieniem popularności naszej-klasy. Dlaczego tak jest?


Pomyślmy o grupie docelowej naszej-klasy. Z moich obserwacji wynika, że są nią wykształceni ludzie wieku od 25 do 40 lat, którzy swoją edukację zdążyli już zakończyć. Nie są więc im potrzebne teksty edukacyjne, czy ogłoszenia o korepetycjach. Fora dyskusyjne, owszem, niektórym spośród nich się przydają, ale aby korzystać z forów nie trzeba się zapisywać do społeczności. Dla tych wszystkich ludzi pożytkiem z serwisu społecznościowego jest możliwość odświeżenia dawnych znajomości. Galeria zdjęć też się przyda, choćby po to, by się rodzinką pochwalić. Natomiast pozostałe funkcjonalności są niepotrzebnym balastem, który tylko utrudnia korzystanie z serwisu. Za przykład może służyć to, że w sciadze na stronie głównej wyeksponowana jest baza tekstów, a nie nowe zdjęcia i nowe osoby w klasach i szkołach wybranych przez użytkownika, jak to ma miejsce w naszej-klasie. A teksty, jak już pisałem wyżej interesują jedynie znikomą część użytkowników naszej-klasy. Bowiem ta rzesza klasowiczów to nie są typowi „społecznościowcy”. To nie są ludzie, którzy pragną w jakiś szczególny sposób „wyrazić siebie” w internecie jak klienci sciagi, goldenline, pino, czy profeo. Oni chcą tylko podtrzymywać znajomości.


Kariera naszej-klasy przypomina tę, którą zrobił internetowy komunikator Gadu-gadu. Popularność tego programu wybuchła w 2001 roku. Wcześniej jedyną tego typu aplikacją, posiadającą jako-taką popularność w naszym kraju było anglojęzyczne ICQ. Było jednak dosyć skomplikowane (miało sporo funkcjonalności), nie miało polskiej wersji językowej i miało dosyć duży plik instalacyjny, wskutek czego długo ściągało się z sieci, zwłaszcza, jeśli kto używał łącza telefonicznego, a w owych czasach takowe dominowały. Gadu-Gadu było programem prostym, łatwym w obsłudze, szybkim w ściąganiu i po polsku. Zdaniem specjalistów, program ten ma więcej wad niż zalet, a do tego w pierwszych latach dawał bardzo mało możliwości. Ale rozmowę „prawie na żywo” umożliwiał. I to było najważniejsze, to wystarczało. Bez większej reklamy zdobył miliony użytkowników, którzy jedni drugim go polecali. Po kilku miesiącach pojawiły się na polskim rynku podobne programy, technicznie znacznie lepsze. Żaden z nich nawet nie zbliżył się do popularności GG. Widzicie analogię?


Takie mogły być motywacje sukcesu na starcie obydwu produktów. Jednak obecna popularność zawdzięczają one także innym czynnikom. Po kilku miesiącach działania tak nasza-klasa, jak wcześniej Gadu-Gadu doświadczyły efektu śniegowej kuli, który jeszcze zwielokrotnił ich sukces. Jak pisze Marta Klimowicz: jedynym wytłumaczeniem, jakie dostrzegam, jest to, że ludzie ciągną tam, gdzie są ich znajomi, skoro ileś osób ma już profile na n-k, to łatwiej połączyć się z nimi, zakładając tam swój, zamiast przekonywać ich, że lepiej będzie na fb. a może chodzi o to, że na fb nie da się przeglądać większości profili bez bycia znajomą tej osoby? jak wiadomo, spora część radości na n-k wynika z oglądania zdjęć osób, które kiedyś znaliśmy, a które teraz umieszczają kompromitujące zdjęcia w swoich galeriach. bo nie wierzę, że język angielski, obowiązujący na fb jest aż tak wielką przeszkodą. Pomijając już ciągłe aluzje Klimowicz do anglojęzycznego facebooka, który jak widać jest jej ulubionym typem społeczności internetowej, widzimy, że właśnie w efekcie kuli śniegowej upatruje ona główny powód sukcesu naszej-klasy. I faktycznie to jest najważniejszy czynnik w drugim etapie rozwoju produktu. Idziemy tam, gdzie są nasi znajomi. Tak było z GG, tak jest z n-k. Warto też zwrócić uwagę, że właśnie za pomogą programu Gadu-Gadu nasza-klasa się reklamowała. Widocznie jej twórcy również dostrzegli to podobieństwo, które tu opisałem.


Społeczna rola serwisu nasza-klasa jest pozytywna. Warto podtrzymywać i odnawiać nasze stare znajomości. Umacnia to różnego typu lokalne i nielokalne wspólnoty, które w dzisiejszych, ponowoczesnych czasach są nadmiernie osłabione. A człowiek potrzebuje wspólnoty, aby dobrze funkcjonować w życiu. Ciągle potrzebujemy przyjaciół, kolegów, znajomych i oni potrzebują nas. A grono osób, z którymi spędziło sie po kilka lat w szkolnej, czy uczelnianej ławie, jest naturalną bazą dla takich relacji.


Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

wtorek, 18 grudnia 2007, svetomir

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , ip-89.171.148.169.crowley.pl
2007/12/20 18:40:44
Bzdura...
ksiegarnia katolicka