Blog > Komentarze do wpisu

Koszmar stuwiekowego lasu

 

Widziałem dziś nowy zwiastun filmu "Krzysiu, gdzie jesteś?". Ze smutkiem zauważyłem, że i w tym filmie używać się będzie językowego potworka w postaci wyrażenia "stuwiekowy las". To bardzo złe tłumaczenie, a właściwie tłumoczenie, czy też tłumaczenie-wypaczenie. 

W oryginale jest Stuakrowy Las (Hundred Acre Wood). Jako że akr nie jest w Polsce mocno rozpoznawalną jednostką powierzchni, warto nieco odejść od dosłowności przekładu. Ale tylko nieco. Ja optuję za Stumorgowym Lasem, bo to dość wiernie oddaje oryginalną wielkość. Akr ma 40 arów, morga 56, więc nie różnią się tak bardzo. "Stumilowy Las" Ireny Tuwim też ujdzie, chociaż sugeruje obszar znacznie większy, ale przynajmniej daje się jakoś odnieść do powierzchni. 

"Stuwiekowy Las" do powierzchni odnieść się żadną miarą nie daje. Oznacza las stary, a nie wielki. Jest to ogromne i ordynarne fałszerstwo. Jest to większy gwałt na Misiu Puchatku, niż osławiona Fredzia Phi-Phi. Autorowi tego wyrażenia powinno się wyrwać język i uciąć piszącą rękę, a miejsca po usuniętych narządach posypać mieszaniną soli i pieprzu. Fałszowanie Puchatka powinno bowiem być karane co najmniej tak surowo jak fałszowanie pieniędzy.

środa, 30 maja 2018, svetomir

Polecane wpisy

  • Po pierwszym sezonie "Korony królów"

    Już parę tygodni temu skończył się pierwszy sezon "Korony królów", więc pora na małe podsumowania. Ogólnie w serialu tym jest za mało książąt, rycerzy i polityk

  • Gadające psy trzymają się mocno.

    Choć w jednej ze scen filmu "Wyszczekani" pada zdanie, że nie robi się już filmów z gadającymi psami, to jest to zdanie przekorne, gdyż sam ten film jest dowode

  • Po drugim sezonie "Diagnozy"

    W tym tygodniu skończył się drugi sezon "Diagnozy" i muszę szczerze powiedzieć, że gdyby akcja nie toczyła się w Rybniku, to bym tego serialu nie oglądał. Co mi

TrackBack
TrackBack URL wpisu: