Blog > Komentarze do wpisu

Latające marchewki

 

Obiecałem, że zrobię wpis o latających marchewkach jeśli któryś mój wpis uzyska ponad 50 udostępnień na Facebooku. Jako, że już dwa wpisy osiągnęły ten poziom, muszę w końcu o nich napisać.

Mogę to zrobić na różne sposoby. Mógłbym napisać o nich wprost, ale nie miałoby to większego sensu, chyba że zrobiłbym to wierszem, a akurat mi się nie chce. 

Mógłbym napisać o książce S. A. Cornella i Johna Jonesa "Flying carrots", ale musiałbym ją najpierw przeczytać, a są dwie przeszkody. Po pierwsze jest tylko po angielsku, po drugie można ją kupić tylko za granicą. Obydwie przeszkody są do pokonania, ale nie bardzo mi się chce. 

Pozostaje mi udostępnić powyższy filmik. Miłego oglądania.

czwartek, 31 maja 2018, svetomir

Polecane wpisy

  • Order Znicza Olimpijskiego

    Jako wolnorynkowy konserwatysta, czy też, jak kto woli konserwatywny liberał, jestem zasadniczo przeciwny finansowaniu sportu wyczynowego ze środków publicznych

  • Życzenia

    Ile razy Miller skłamał, Ile Kwach obietnic złamał, Ile Beger owsa zjadła, Ile Kalisz nosi sadła, Ile Pęczak wziął na boku, Tyle szczęścia w Nowym Roku.

  • Podziękowanie

    Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wczoraj złożyli mi życzenia urodzinowe na facebooku i winnych miejscach.

TrackBack
TrackBack URL wpisu: