Blog > Komentarze do wpisu

Sylvie Courtine-Denamy - "Trzy kobiety w dobie ciemności. Edith Stein, Hannah Arendt, Simone Weil"

trzy kobiety 

Sięgnąłem po tę książkę zainspirowany dwoma poprzednimi lekturami dotyczącymi wojny i holokaustu. Chciałem jakby pociągnąć taki mały wojenno-holokaustowy cykl lektur, bo i takie rzeczy czytać trzeba, by nie stracić z oczu owych największych okropieństw najnowszych dziejów ludzkości. 

Niespodziewanie książka francuskiej filozofki wpisała mi się w cykl lektur "mistycznych", który ciągnę od wiosny, a w którym mistycyzm kobiecy, z jego różnymi odcieniami odgrywa kluczową rolę. Nie spodziewałem się, że współczesna autorka francuska w książce o trzech kobietach w dobie ciemności poświęci tak dużo uwagi i sympatii kwestiom duchowości. Okazuje się więc, że osławiona laicyzacja Francji nie jest wcale tak zaawansowana jak się na pozór wydaje. W żyłach francuskiego narodu nadal więc tętni religijność i duchowość, choć tętno to nie dla każdego i nie zawsze jest wyczuwalne.

Jest to więc książka bardziej o filozofii, religii i duchowości niż o wojnie i holokauście. Owszem, jest tu dość szczegółowe kalendarium historyczne, ale stanowi ono jedynie tło dla właściwej narracji. Ta skupia się przedewszystkiem na stosunku trzech bohaterek do filozofii, religii i życia. Bo właśnie stosunek do religii najbardziej odróżnia od siebie te trzy kobiety. Wszystkie trzy urodziły się w rodzinach żydowskich, ale tylko Arendt pozostała żydówką do śmierci, notabene jako jedyna z nich nie miała predylekcji do mistycyzmu. Stein przyjęła chrzest w Kościele katolickim i wstąpiła do zakonu karmelitanek, a Weil wyznawała własną religię będącą swoistą syntezą katolicyzmu i kataryzmu. 

Autorka, omawiając szczegółowo te kwestie w oparciu o pisma tej trójki i osób z nimi mniej lub bardziej związanych, żywi do swoich bohaterek niewątpliwą sympatię. Jeśli którąś z nich krytykuje, to Weil, z powodu jej radykalnego odrzucenia żydowskiego, a szerzej starotestamentalnego dziedzictwa. Ze zrozumieniem i chyba pełną akceptacja podchodzi natomiast   do drogi życiowej Edyty Stein, z tym że, trzeba przyznać, iż jej zasadniczo poświęca najmniej uwagi, skupiając się na pozostałej dwójce. Książkę warto przeczytać, bo dostarcza ona wiele informacyj nie tylko o tych trzech kobietach, ale i o atmosferze intelektualnej dwudziestowiecznej Europy, a w szczególności Francji.

49/52

* * * * *

środa, 19 września 2018, svetomir

Polecane wpisy

  • Kiedy Bóg zasypia - Rafał Dębski

    Kiedy jeszcze czytałem regularnie czasopisma publikujące opowiadania fantastyczne, Rafał dębski jawił mi się jako jeden z najciekawszych polskich autorów fantas

  • Opowieść wigilijna - Charles Dickens

    Dawno już nie omawiałem na tych łamach lektur szkolnych moich dzieci, więc czas już jest najwyższy do tej praktyki powrócić. A powracam omawiając książkę napraw

  • Nie opuszczaj mnie - Kazuo Ishiguro

    Rok temu przeczytałem i omówiłem książkę Kazuo Ishiguro "Nokturny", która mnie zachwyciła, czemu dałem wyraz w swoim wpisie. idąc za ciosem nabyłem kolejną ksią

TrackBack
TrackBack URL wpisu: