Blog > Komentarze do wpisu

Od kiedy polski katolicyzm jest twórczy w skali światowej?

Dwukrotnie stawiałem tezę, że przed objawieniami Świętej Faustyny polski Kościół katolicki był prężny, ale odtwórczy. Nie zrodziło się w nim do końca XIX wieku nic, co by znacząco wpłynęło na Kościół powszechny. 

Najpierw, kilka lat temu, w tekście "Koronka do Miłosierdzia Bożego" napisałem tak: Kościół katolicki w Polsce mimo dziesięciu wieków historii i dominującej pozycji w społeczeństwie, legitymuje się stosunkowo skromnym wkładem w dorobek Kościoła Powszechnego. Nie mamy polskich Doktorów Kościoła, mamy niewielu zakonodawców, a do niedawna mieliśmy także niewielu świętych. Tak więc wpływ Kościoła w Polsce na Kościół w innych krajach jest znikomy. W ciągu ostatnich stu lat zaczęły się jednak pojawiać pierwsze jaskółki nadziei na zmianę tej smutnej sytuacji. Jedną z nich jest dzieło świętej Faustyny Kowalskiej. Jej "Dzienniczek" jest przetłumaczony na wiele języków, a zapoczątkowane przez nią nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, rozpowszechniło się w całym świecie katolickim.

Ostatnio powtórzyłem to innymi słowy w tekście "Plebiscyt na Polkę stulecia": Mnie bulwersuje co innego, a mianowicie brak na tej liście świętej Faustyny Kowalskiej. Moim zdaniem to ona jest tą Polką, która w ostatnim stuleciu wywarła największy wpływ na cały świat. Przed nią polski katolicyzm był odtwórczy, ona jako pierwsza osoba z Polski włożyła sporą cegłę z gmach światowej katolickiej religijności. Obrazy według jej instrukcji znajdują się w kościołach całego świata i to nie tylko katolickich, Koronkę jej autorstwa odmawiają ludzie na całym świecie i to nie tylko katolicy, jej Dzienniczek czytają miliony, nie tylko katolików, a jego nakład w kilkudziesięciu językach przekracza bez wątpienia sumę nakładów wszystkich książek napisanych przez kobiety umieszczone na liście.

W obydwu przypadkach ten odtwórczy charakter Kościoła w Polsce został podważony przez komentatorów. Oczywiście, mogę się mylić. Mogłem coś przeoczyć. Proszę więc o wskazanie przez moich oponentów jednego z czterech faktów z historii Kościoła polskiego sprzed 1900 roku:

1. Założonego w Polsce zakonu, najlepiej męskiego, który miałby swoje domy w co najmniej dziesięciu krajach.

2. Polskiej książki katolickiej przełożonej na co najmniej 10 języków.

3. Polskiego świętego, któremu dedykowano co najmniej sto kościołów poza Polską.

4. Powstałego w Polsce nabożeństwa obecnego powszechnie co najmniej w dziesięciu krajach. 

piątek, 05 października 2018, svetomir

Polecane wpisy

  • Msza w języku esperanto

    W niedzielę 14 X bieżącego roku w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze w ramach dorocznej pielgrzymki esperantystów została odprawiona Msza Święta w języku

  • Kościół w Rowach

    W tym roku kawałek wakacji spędziłem w Rowach koło Ustki. Poświęciłem już temu wyjazdowi jeden wpis na blogu, teraz poświęcam kolejny. Bardzo nam się podobał ma

  • Wałęsa wychodzi z kościoła

    Długo się zastanawiałem, czy wpis ten umieścić na blogu kulturowym, czy politycznym. Zdecydowałem się na ten pierwszy, bo zarówno wydarzenie, jak i zjawisko, pr

TrackBack
TrackBack URL wpisu: