środa, 09 stycznia 2019

efektor

O tej książce mogę napisać to samo, co wcześniej pisałem o "33 dniach prawdy" tegoż autora: "Książka zaczęła się schematycznie - solidny kryminał z solidną intrygą. Planowałem dać cztery gwiazdki, bo nie widziałem błysku. Ujrzałem go dopiero w zaskakującym zakończeniu. Dlatego daję gwiazdek pięć. Warto się nie zniechęcać i czytać do końca."

Można więc rzec, że Arnold dorobił się własnego, rozpoznawalnego stylu. A to jest rzecz, którą warto docenić, bo mało któremu pisarzowi się to udaje. 

63/52

* * * * *